lynx   »   [go: up one dir, main page]

Paul Auster: łóżko pełne poezji

„Baumgarten”, ostatnia powieść zmarłego rok temu Paula Austera, jest hołdem dla miłości życia i rozliczeniem z przeszłością rodzin z Warszawy i Iwano-Frankiwska (Stanisławowa).

Publikacja: 20.03.2025 04:48

Paul Auster (1947-2024)

Paul Auster (1947-2024)

Foto: Ludovic Carcme / Agence VU / EAST NEWS/Mat. Pras./ Znak

Nie wiem, jak inni czytelnicy, ale ja w pierwszym zdaniu „Baumgartena” słyszę melodię i ton prozy J.M. Cotzeego, skądinąd przyjaciela Paula Austera. Dali wyraz swojej zażyłości w opublikowanej korespondencji, właśnie w niej wszystkim panom polecając zasadę: „Nie wybieraj na żonę kobiety, której nie wybrałbyś na przyjaciela, gdyby była mężczyzną”. Auster dodał: „mężczyzna idzie z kobietą do łóżka, by móc z nią porozmawiać”.

Paul Auster i „Baumgarten"

To prawda: w „Baumgartenie” w łóżkowych retrospekcjach bohaterowie nie tylko rozmawiają. Jednak główny męski bohater Sy, profesor Princeton i pisarz, którego matka nazywała się Auster (znaczące, prawda?) – wspomina żonę poetkę Annę, z którą prowadził korespondencję bardziej intelektualną niż miłosną. Na pewną bardziej sążnistą niż ta Auster–Coetzee, bo po 140 listów w obie strony. A z niemal slapstickowej pantomimy starczych potknięć (dosłownie i w przenośni), a także rozkojarzeń i sklerozy typowej dla starszych panów wyłania się historia miłości i miłosnego bólu fantomowego, który trwa przez dekadę po śmierci ukochanej – chciałoby się powiedzieć Eurydyki utraconej przez Orfeusza. Miłosnego bólu fantomowego, bo jeśli po amputacji części ciała wciąż ją się czuje, to mąż i żona, kochanek i kochanka przez lata związku zrośli się w jedno ciało, jeśli nawet zachowali fizyczną odrębność i prywatność, jeśli można o czymś takim mówić w jednej sypialni, pod jednym dachem.

Czytaj więcej

Nie żyje Paul Auster

Po śmiertelnym wypadku Anny, do którego doszło, ponieważ Anna chciała żyć pełnią życia, wyciskać z niego radość, nie odpuszczając żadnej okazji – Sy wciąż rozpamiętuje ich codzienne rytuały, nawiedzają go wspomnienia, jest nawet telefon z zaświatów. Są także mniej lub bardziej postronni goście: inkasent, pani sprzątająca, wchodzący na karty powieści ze swoimi historiami. Jednak w zalewie rzeczy, jakie Sy zrobił lub zapomniał zrobić, co ma odcień komizmu, najważniejszy jest mały aluminiowy garnek, który przypalił się na pierwszej stronie książki. Proust miał magdalenkę, Sy ma naczynie kupione za 10 centów w sklepie z taniochą, rzecz w tym, że to pamiątka po pierwszym spotkaniu z Anną, gdy nie wiadomo było jeszcze, jak potoczy się ich znajomość.

Paul Auster, Polska, Ukraina

Jej kolejne rozdziały poznajemy z tego, co Anna pozostawiła w rękopisach wierszy, autobiograficznej prozy i notatek. Auster ma pożywkę dla „Baumgartena”, zaś Sy zbiera z tego kolejny tom. Jednocześnie, tak jak to u Austera, co najbardziej pokazał w powieści „4321”, zarysowującej wzorem „Przypadku” Kieślowskiego różne warianty amerykańskiego losu – w miłosną historię wplata przeszłość kilku rodzin oraz wzloty i upadki swojego pokolenia. To konfrontacja z konserwatyzmem pokolenia rodziców na dorobku, hipiserką i wojną w Wietnamie, która dotknęła pierwszego chłopaka Anny, znajdującego się pod presją ojca. Ale są też żydowskie rodowody mające korzenie w Warszawie i Iwano-Frankiwsku, czyli dawnym Stanisławowie. Anna i Sy mieli szczęście: ich przodkowie w porę wyemigrowali z Europy Wschodniej przed Holokaustem, a dostali też szansę od protoplastów. Często przyjmowali los gałganiarzy i biedakrawców z migranckiego rozdania, ale bywało też, że w konflikcie z rodzicami sięgali po nowe, lepsze życie. To nie były awanse z pucybuta na milionera, ale są tacy, co od forsy wolą pisać i nauczać.

Czytaj więcej

„4 3 2 1" Paula Austera: Życie w czterech wariantach

Z wypraw w rodzinną przeszłość najbardziej osobista jest podróż Sy do Iwano-Frankiwska przy okazji wizyty we Lwowie. Czytelnicy nie wiedzą wtedy jeszcze, że wprowadzając wątek szalonego ukraińskiego kierowcy, który wiezie Sy wąską szosą do miasta przodków, Auster anonsuje temat powieści w powieści, a także późniejszej gry narracyjnej skupionej wokół przypadkowych zdarzeń na drodze.

Wizyta w Iwano-Frankiwsku to historia pełna miłych zaskoczeń w mieście pełnym instytucji kultury, ale też pełnym wiernych Kościoła. Są nawet wierni w synagodze, choć oczywiście mniej liczni, ponieważ kilkadziesiąt tysięcy Żydów zostało zamordowanych. Auster nie idzie w konkret: pisze o mieście, które w momencie wyzwolenia zamieszkane było przez setki wilków.

Paul Auster i jego testament

Na tle postmodernistycznych i zaskakujących formalnie tricków, jakie znamy z wcześniejszych powieści i filmów Austera, można powiedzieć, że „Baumgarten” – poza małymi grami ludzkim losem – to powieść wyjątkowo nieskomplikowana, a pomimo opisywanej żałoby, optymistyczna. Ocala bowiem pamięć o życiu ukochanej osoby, eksponując to, co w relacji kochającej się dwójki było ostatecznie piękne i wspaniałe. Jak to, do czego razem doszli, żyjąc najpierw w klitce, gdzie z trudem mieściło się łóżko pełne ich miłości.

\n
\n
\n
\n
\n BEZP\u0141ATNY WEBINAR\n <\/div>\n

\n Dowiedz si\u0119, jak \u0142atwo i&nbsp;prawid\u0142owo rozliczy\u0107 PIT&nbsp;za&nbsp;2024&nbsp;rok.\n <\/p>\n <\/div>\n \n

\n Zapisz si\u0119\n <\/div>\n <\/a>\n <\/div>\n <\/div>\n
\n \n\n\n\n\n \n \n \n \n \"\"\n <\/picture>\n \n <\/div>\n <\/div>\n <\/div>\n "},{"userGroup":"unsubscribed","html":"
\n
\n <\/span>\n <\/span>\n <\/div>\n
\n
\n
\n
\n
\n \u015awiat si\u0119 zmienia\n <\/div>\n

\n Czytaj to co naprawd\u0119 ma znaczenie
ju\u017c za 99 z\u0142<\/span> rocznie
\n <\/p>\n <\/div>\n \n

\n SUBSKRYBUJ\n <\/div>\n <\/a>\n <\/div>\n <\/div>\n
\n \n\n\n\n\n \n \n \n \n \"\"\n <\/picture>\n \n <\/div>\n <\/div>\n <\/div>\n "},{"userGroup":null,"html":"
\n
\n <\/span>\n <\/span>\n <\/div>\n

Jeśli dodać do tego, że ten ktoś to osoba zafascynowana literaturą w sposób szczególny dla Sy – takie rozwiązanie sprawia, że ostatnia powieść Austera nabiera wymiaru klasycznie napisanego testamentu. A jeśli autor, który przez dekady lubił nas zaskakiwać narracyjnymi fajerwerkami, nagle upraszcza swój styl – nawet gdybyśmy mieli pokusę drobniejszych bądź większych zastrzeżeń, uszanujmy jego ostatnią wolę.

Paul Auster Baumgarten  Przeł. Maria Makuch  Znak, Kraków 2025

Paul Auster Baumgarten Przeł. Maria Makuch Znak, Kraków 2025

Foto: Paul Auster

Paul Auster
Baumgarten
Przeł. Maria Makuch 

Znak, Kraków 2025

Nie wiem, jak inni czytelnicy, ale ja w pierwszym zdaniu „Baumgartena” słyszę melodię i ton prozy J.M. Cotzeego, skądinąd przyjaciela Paula Austera. Dali wyraz swojej zażyłości w opublikowanej korespondencji, właśnie w niej wszystkim panom polecając zasadę: „Nie wybieraj na żonę kobiety, której nie wybrałbyś na przyjaciela, gdyby była mężczyzną”. Auster dodał: „mężczyzna idzie z kobietą do łóżka, by móc z nią porozmawiać”.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Literatura
Podcast „Rzecz o książkach”: „Fala. Rok 1984 i polski postpunk” Rafała Księżyka
Literatura
Za co ten Booker? Skandalicznie idealizowani Rosjanie
Literatura
Podcast „Rzecz o książkach”: „Oczy szeroko otwarte. Polska strategia na czas wojny światowej” Jacka Bartosiaka
Literatura
Pisarka Joanna Kuciel-Frydryszak nie chce być chłopką pańszczyźnianą. Spór o miliony zł
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Literatura
Słynnego pisarza w mieszkaniu z temperaturą 11 stopni uratowała społeczna zbiórka
Лучший частный хостинг